Meble – drobne rady

Dom

pexels-photo-189333

Aby przesunąć ciężki mebel, można pod jego nogi podłożyć kawałek słoniny albo połówkę ziemniaka. Na ogół szafa ziemniaka nie rozgniata, a przesuwa się jak na łozach.
– Nogi mebli, szczególnie tam, gdzie są wykładziny lub płytki PCW trzeba podbić lub podkleić kawałkami filcu.

– Jeśli na stole, biurku, stoliku – kładziemy taflę szklaną, to dobrze jest podłożyć pod nią maleńkie skrawki gumy uciętej np. z gumki do ołówków. Takie cienkie paski w rogach szyby nie pozwalają na ciągłe przesuwanie się szkła po gładkiej powierzchni.

– Krzesła kuchenne, taborety, stołki dobrze jest przykryć folią. W wielu krajach kupuje się poduszki na krzesła z kolorowej, barwnej folii. U nas nieraz panie domu przymocowują poduszkę do krzesła w ten sposób, że przykrywają ją folią, którą przywiązują pod spodem stołka. Do tego dobra jest folia z worków na ubrania.

– Można też uszyć pokrowce na krzesła wyściełane lub na fotele. Gdy rodzina wyjeżdża na wakacje, takie pokrowce ochraniają meble. Obecnie pokrowce robi się nie z szarego, smutnego płótna, ale z bawełny kolorowej pięknej, wesołej. Te pokrowce są ozdobą a nie… smutkiem.

– Nowoczesne meble są wyściełane nie – jak dawniej – trawą morską, ale piankami, np. z lateksu lub moltoprenu. Toteż nie wolno stosować dawnych środków do ich czyszczenia. Tri (już wycofane z produkcji), Tetra lub Texil, spirytus itp. mogłyby zupełnie zniszczyć meble nowoczesne. Owszem, nadawały się do mebli wyściełanych trawą morską czy włosiem (to już bardzo dawne czasy!), ale nie nadają się do nowoczesnych „gąbek”, bo np. taki lateks od razu – już po paru kroplach puchnie i rozpada się jak trociny.

– W nowoczesnych kuchniach są białe taborety, a na nich zwykłe poduszki z lateksu, powleczone kolorową tkaniną. Ta tkanina brudzi się łatwo i szybko, więc lepiej jest od razu naszyć na te poduszki folię lub pokrowce. Folia może być przejrzysta lub kolorowa, jeśli perkal poduszek znudził się lub nie jest zbyt piękny.

– Niektóre gospodynie sporządzają do politurowania mebli taki płyn: 60 g oleju lnianego i 50 g spirytusu – denaturatu – wlewają do butelki, mieszają i zostawiają na dobę lub dłużej. Potem, znowu po wymieszaniu, skrapiają flanelkę i nacierają nią meble, naturalnie dobrze odkurzone. Meble zyskują ładny połysk, ale… chyba wygodniejszy jest Fornit!

– Zdarza się, że na starym stole widać tzw. spuchnięcia. Biorą wtedy gospodynie czystą kartkę papieru, nakładają kolejno na każde spuchnięcie i stawiają na kartce żelazko średnio gorące. Po chwili, gdy żelazko się zdejmie, spuchnięć już nie ma.

– Bywa, że tapczan jest pokryty taką tkaniną, której włókna w miarę używania, tworzą niezliczone kuleczki. Panie domu biorą żyletkę i maszynkę do golenia (starą, nie używaną) i golą cały tapczan, który znowu nabiera gładkości.

– W nowoczesnych meblach nieraz są powierzchnie do złudzenia naśladujące świeże drewno (najczęściej nawet matowe), ale świetnie nadające się do mycia. Może na nie spaść kropla tłuszczu, alkoholu, może się wylać tusz czy atrament, a wszystko to zmywa się z mebla jak ze szkła. Te praktyczne meble mogą być zawsze czyste, można na nich podawać do stołu bez serwetek, można na nie wszystko wylewać, plamić itd. – bez szkody.

– Podobne powierzchnie, tzw. laminowane, mamy też w nowoczesnych kuchniach, ale zwykle są jasne i rzadko robione „na drewno” raczej mają wzorek delikatnej ceraty. Można na nich stawiać gorące naczynia (powierzchnia co prawda żółknie, ale można ją domyć), można – na upartego – gasić papierosa. Nie można tylko silnie uderzać, np. nożem, toporkiem, bo łatwo w nich zrobić czarną dziurę (to znaczy wyrąbać kawałek laminatu z płyty pilśniowej).

– Tego typu powierzchnie myje się wodą, ewentualnie z dodatkiem detergentu czy mydła i wyciera suchą szmatką, bo woda wysychając, może zostawić ślady.

Powiązane wpisy