Parkiet

Dom

pexels-photo-106878

Parkiet – układa się z drewna drzew liściastych. Może być z dębu (jasny), z buku (różowawy) albo pięknie układany z rozmaitego drewna. Na ogół w mieszkaniach mamy dość kłopotów ze zwykłym dębowym parkietem. Wiele pań domu wzywa fachowców, którzy parkiet cyklinują, bardzo starannie usuwają wszelkie brudy i pyłki i malują drewno Chemolakiem lub podobnym lakierem.

Taka posadzka lśni jak lustro i jest omal niezniszczalna przez około 5 lat. Trzeba ją ścierać z kurzu wilgotną szmatką nałożoną na szczotkę. Nawet rozlany atrament nie zrobi plamy, bo się go zbierze jak ze szkła. Do odnowienia można użyć poleru samochodowego. Najpierw parkiet należy umyć wodą z mydłem, gdy wyschnie natrzeć polerem (przy pomocy tamponu), potem polerować suchą flanelą. Lakierowanych parkietów się nie pastuje. Nogi mebli warto podkleić filcem, by nie rysowały parkietu.

Są jednak osoby, które nie lubią lśniącego blasku lakieru i wolą posadzkę pastowaną i wyświeconą froterką. Twierdzą też, że zniszczona posadzka lakierowana wygląda jakby miała liszaje i nie ma innego na nią sposobu, jak ponowne cyklinowanie i ponowne nakładanie lakieru. Przy czym zapach świeżego lakieru przez kilka dni jest toksyczny. Trzeba uciekać z domu i wynosić na dwór wszystkie kwiatki, bo wyginą… Za to przez 5 lat z lakierowaną posadzką nie ma prawie żadnej roboty. myć parkiety nie lakierowane? Płynem Agata, a jeśli wodą, to i aj rzadziej. Myć szybko gorącą wodą z ługiem, szarym mydłem, aby woda nie zdążyła wsiąknąć w drewno. Dębowe drewno wodzie – wiadomo – czernieje, nawet na heban. A więc umyć kawałek, wyszorować szczotką i spłukać czystą wodą, ścierając szmatką do sucha. Potem znowu kawałek i tak aż do końca. Lepsze od mycia jest wiórkowanie, a najlepszy efekt daje cyklinowanie (ręczne lub maszynowe).

Gdy posadzka wyschnie, pastujemy ją jednym ze środków do pastowania parkietów. Gdy pasta wyschnie – froterujemy. Naturalnie, że wszystko to można robić przy pomocy szczotek do czyszczenia i do pastowania podłóg, o czym pisaliśmy wcześniej. Od czasu do czasu można posadzkę przemyć płynem do mycia podłóg, np. Agatą. Po umyciu – pastujemy pastą i froterujemy. Do przemywania posadzki dobrze jest używać tamponów z ligniny, wciąż je zmieniając, aby nie rozprowadzać brudu, ale go zbierać. Wprawdzie jest to bardzo pracochłonne, ale efekt – wprost oszałamiający! Posadzka jest barwy świeżego drewna, z pięknym połyskiem.

Można, naturalnie, froterować posadzkę elektryczną froterką. Można wełnianymi szmatami, flanelą, starą, niepotrzebną watoliną, itd. Jeśli się chce mieć parkiet stale jasny – trzeba, aby te szmaty były czyste. Od czasu do czasu warto zapastowany parkiet wypolerować politurą woskową. Po jej wyschnięciu – dokładnie froterujemy. Zwolenniczki tej metody twierdzą, że taka posadzka niełatwo się brudzi.

Powiązane wpisy